Posted in dzień jak co dzień on kwiecień 3, 2008 by szef
a więc mieliśmy 2 kwietnia. hm dla wielu polaków to wielki dzień dla inny dzień jak co dzień.. typowy standard.. ciekawe za ile lat zostanie uzna data za święto i wszyscy będą się cieszyć. no bo o to chodzi żeby było wolne. każdy w wielkim napięciu odlicza do weekendu, świąt, żeby tylko odpocząć..
dziś /wczoraj byłem na mszy w katedrze śś. Janów odprawionej w intencji Jana Pawła II… wszystko ładnie pięknie full ludzi, tylko dlaczego niektórzy rozmawiają, inni bawią sie telefonem..a szczytem było jak babci koło mnie zadzwoniło “coś” w torebce..biedaczka udawała ,że to nie jej.. później uroczysty przemarsz pod pomnik, i kolejna walka tym razem o miejsca dla zniczy.. babcia z lewe bije się z dziadkiem czyj znicz powinien stać bliżej. przepychanki kto stanie obok pomnika, kto się załapie na zdjęcie z prezydentem.. istny cyrk.
powrót cisz, spokój, herbata, jak zawsze burdel w domu.. nie mam mowy ,że będę sprzątał.. gońcie się ..
lekki relaks… i tak..wrócili z podbojów supermarketów wypchani siatkami happy..zadowoleni..uśmiech od ucha do ucha
Rodzice.. cóż nie zaszkodzi iść na różaniec.. szczęka mi opadła jak zobaczyłem ten tłum.. z roku na rok coraz więcej..
i tak piękny dzień zakończył się przy komputerze. idę spać jutro znaczy dziś czeka mnie ciężki dzień polegający na lenieniu się
dobrej nocy życzę Ci drogi podróżniku bezkresnego świata internetu…tymczasem